Koteria
Warszawa ( mapka )
ul. Chrzanowskiego 13
poniedz.-piątek: godz. 9–19
sobota 9–13

tel.: 535 870 225

Dom Spokojnej Kotości

Jak pies z kotem

Ile razy słyszę przez telefon: „znalazłam/-em kota, nie mogę go zatrzymać, bo mam psa”. Czy to tylko chowanie się za stereotypem, pójście na łatwiznę, czy coś więcej? Dlaczego kot nie może mieszkać z psem?

W Koteryjnym Domu Spokojnej Kotości mieszkają pod jednym dachem psy i koty. Faktem jest, że szczury i fretki mają osobne pokoje i z pozostałymi zwierzętami się nie stykają. To znaczy szczury, bo z fretką to inna sprawa. Fretka, zwana nie bez kozery Fetorkiem (sterylizowana oczywiście), poluje, by wyjść z pokoju. Jak jej się tylko udaje, pędzi na posłanie (psa) Norki, która szybko się ewakuuje i usiłuje przeczekać na schodach. Kiedyś okazało się, że schody są do pokonania dla fretki i nagle zobaczyłam w korytarzu dziwny orszak – na czele maszerował Fetorek, niczym się nie przejmując, a za nim gromada kotów z kompletnie głupimi minami. To było pierwsze spotkanie fretkowo-kocie. Drugie było bardziej osobiste – do pokoju, w którym mieszka Fetorek, przyszedł kot Przeszczep. To kot niezwykle społeczny i uwielbiający wszystko, co żywe – opiekuje się maluchami, śpi z psem. Ale okazało się, że sposób zabawy fretek nawet Przeszczepowi nie odpowiada i wycofał się on z godnością oraz sporą szybkością. Ale wróćmy do częstszych spotkań, czyli do kontaktów psio-kocich.

Pies goni kota – a i owszem, zwłaszcza na spacerze, w sytuacji typowej, gdy kot ucieka. Takie gonitwy często się kończą, gdy kot nie ma gdzie uciec, zatrzymuje się i odwraca z ogonem nastroszonym jak wiewiórka, przekazując w kocio-psim języku: „nie zbliżaj się, mam 100 pazurów i całą mordę zębów”. A wystarczy odwoływać psa i nie pozwolić mu na rozwinięcie instynktów sportowo-myśliwskich.

Tak jest na zewnątrz. W domu sytuacja jest zupełnie inna. Ten sam pies, goniący obcego kota, posunie się na posłaniu, by zrobić miejsce „swojemu” mruczkowi. Zwierzęta postrzegają świat inaczej niż ludzie – nigdzie nie przeczytały, że kot jest ich wrogiem. Jeśli mieszkają w jednym domu, szybko się zaprzyjaźniają lub minimum – tolerują. Wystarczy włożyć trochę wysiłku i w domu, w którym mieszkał sam pies, może pojawić się kot. U nas mieszkały kolejno (wszystkie znalezione już jako dorosłe): rottweiler, cane corso, owczarek kaukaski oraz kilka zupełnie nieodgadnionej rasy – mieszańców. Wszystkie zaakceptowały koty i się z nimi dogadywały.

Szczerze mówiąc najgorzej na tym wychodzi Zoja – suka w typie cane corso, wielkości małej krowy. Gdy ją przyprowadziłam do domu i wprowadziłam do kotów, oczka zrobiły jej się okrągłe ze zdumienia. Ale odważnie obwąchała jednego (a był to wspomniany już przyjacielski Przeszczep), który otarł się jej o pysk. „Dobra nasza” – pomyślała suczka i ruszyła do Prosiaka, pewna podobnego przyjęcia. A tu niespodzianka – Prosiak nie życzy sobie, by jakieś wielkie bydlę trącało go nosem i w ten nos pacnął. Biedna suka zupełnie zgłupiała i w tym stanie trwa do dzisiaj. Koty za to ceni – za możliwość wyjadania z ich misek, gdy tylko nadarzy się taka okazja.

Kota do psiego domu trzeba oczywiście wprowadzać ostrożnie – nie może to być kot bojący się psów i uciekający przed nimi – bo może prowokować złe psie zachowania. Tak zresztą, jak przy dokacaniu do drugiego kota – wstępna izolacja jest wskazana. I oczywiście nie można nagle przestać okazywać psu zainteresowania – nie ma powodu, by jego pozycja w stadzie spadła (ona i tak prawdopodobnie spadnie na rzecz kota, ale to one już między sobą to ustalą).

Kot i pies w jednym stali domu.
Kot na górze, a pies na dole.
Pies był spokojny, nie wadził nikomu,
kot najdziksze wymyślał swawole.
Ciągle polował po swoim pokoju:
to mysz, to mucha – między stoły, stołki
gonił, uciekał, wywracał koziołki.

AW

szukaj: 
facebook
Fundacja dla Zwierząt ARGOS, 04-886 Warszawa, ul. Garncarska 37A, KRS: 0000286138
tel. 22 615 52 82 | e-mail: fundacja@argos.org.pl | http://www.argos.org.pl
Bank PEKAO SA 47 1240 6133 1111 0000 4808 5915
Ośrodek KOTERIA ul. Chrzanowskiego 13, Warszawa, tel. 535 870 225
Kierownik Ośrodka Anna Wypych: tel. 603 651 044 | Lekarz weterynarii Iwona Kłucińska-Petschl tel. 502 642 932