Koteria
Warszawa ( mapka )
ul. Chrzanowskiego 13
poniedz.-piątek: godz. 9–19
sobota 9–13

tel.: 535 870 225

Niepełnosprawny kot?
(15.05.2014)

Niepełnosprawny kot budzi współczucie, ale i obawę, czy możemy i umiemy mu pomóc. W naturalny sposób kocią niepełnosprawność porównujemy do ludzkiej. Tymczasem sytuacja jest zupełnie inna. Kot dość szybko zastępuje innymi zmysłami ten brakujący. Jeśli nie ma łapy, okazuje się, że świetnie radzi sobie na trzech. Przez lata zajmowania się kotami trafiło do naszego domu dużo kotów, które nie były w pełni sprawne. Nie miały jednego oka lub były zupełnie ślepe, brakowało im przedniej lub tylnej łapy, miały uszkodzony kręgosłup, co skutkowało częściowym niedowładem tyłu, były głuche, a jeden jest równocześnie głuchy, ślepy i ma szczątkowy węch.

Opieka nad takimi kotami nie wygląda inaczej, niż nad kotami zdrowymi. Ich niepełnosprawność wyklucza je z życia na wolności, ale w domu radzą sobie wyśmienicie. Najskuteczniej na motyle poluje Trójłapek, Ślepka szaleje w ogrodzie i poluje skutecznie na nogi wchodzących do domu ludzi. Nie ma dla niej żadnej przeszkody i nigdy nie miała kłopotów ze wskakiwaniem na krzesło czy wchodzeniem na drapaki. Głuchego kota trzeba "pobrać", a nie zawołać, ale i tak każdy na niego woła, nim po niego pójdzie. Siła przyzwyczajenia. Z nim jest zresztą tak, jak w tym dowcipie:
- Chłopczyku, jak ma na imię twój brat?
- On nie ma imienia.
- Niemożliwe. A jak go rodzice wołają na obiad?
- Nie wołają, sam przychodzi.

Kotka z uszkodzonym kręgosłupem chodzi dostojnie jak kowboj, ale biega jak rumak. Ostatnio upolowała motyla. Biega z innymi kotami i czasem nawet wspina się metr w górę po drapaku. Nic jej nie powstrzymuje w ekwilibrystyce, a już na pewno nie niesprawność, o której - podejrzewam - nawet nie ma pojęcia. Niewątpliwie największe kłopoty ma stary, głuchy, ślepy i z ułomnym mocno węchem kot. Ale i on sobie radzi, chodząc powoli po domu. Do miski i kuwety trafia bezbłędnie, podobnie jak na fotel.

Nie trzeba się obawiać opieki nad niepełnosprawnymi kotami. One radzą sobie w sposób naturalny, nie przeżywając swoich ułomności. Cieszą się życiem, jakie im przypadło w udziale i są tak samo szczęśliwe, jak zdrowe koty. Nie bójmy się adopcji takich kotów - sprawią nam wiele radości. dni.

AW
szukaj: 
facebook
Fundacja dla Zwierząt ARGOS, 04-886 Warszawa, ul. Garncarska 37A, KRS: 0000286138
tel. 22 615 52 82 | e-mail: fundacja@argos.org.pl | http://www.argos.org.pl
Bank PEKAO SA 47 1240 6133 1111 0000 4808 5915
Ośrodek KOTERIA ul. Chrzanowskiego 13, Warszawa, tel. 535 870 225
Kierownik Ośrodka Anna Wypych: tel. 603 651 044 | Lekarz weterynarii Iwona Kłucińska-Petschl tel. 502 642 932